logologo
Aplikacja
Aplikacja AudioguideAplikacja TurystycznaAplikacja dla TouroperatorówProjektowanie aplikacji
Audioprzewodniki
Audioprzewodnik G7Audioprzewodnik AG-600cAudioprzewodnik AG-600Nadajnik AG-600SRAkcesoria do AG-600 i AG-600C
Oferta
AplikacjaAudioprzewodnikiTłumaczeniaNagraniaUsługi redakcyjne
PortfolioBank głosówKontakt
Aplikacja
  • Aplikacja Audioguide
  • Aplikacja Turystyczna
  • Aplikacja dla Touroperatorów
Audioprzewodniki
  • Audioprzewodnik G7
  • Audioprzewodnik AG-600c
  • Audioprzewodnik AG-600
  • Nadajnik AG-600SR
  • Akcesoria do AG-600 i AG-600C
Oferta
  • Aplikacja
  • Audioprzewodniki
  • Tłumaczenia
  • Nagrania
  • Usługi redakcyjne
Portfolio
  • Portfolio
Bank głosów
  • Bank głosów
Kontakt
  • Kontakt
Kontakt
biuro@audiotour.pl
+48 510 069 421
Dane adresowe
ul. Adama Prażmowskiego 19E
30-399 Kraków
pl. Jana Kilińskiego 2
35-005 Rzeszów
Michał Krynicki Audiotour
NIP: 7791940587
Mapa Krakowa z zaznaczoną lokalizacją firmy Audiotour
Aplikacje mobilne
Audioprzewodniki mobilnePrzewodniki turystyczneRozwiązania Bespoke
Audioprzewodniki
Zwiedzanie automatyczneEkspozycja z numerkami
Content creation
Nagrania i udźwiękowienieBank głosów
Pozostałe
Mapa realizacjiRozwiązania Tour GuideKontakt
© Audiotour 2026
Image of the place

Ustka

Google Play IconGoogle Play

Ustka

Nadmorska Ustka ma mnóstwo atrakcji, a jedną z najnowszych jest audioprzewodnik, który umożliwia zwiedzenie zabytkowego centrum w towarzystwie XIX-wiecznego kapitana o nazwisku Haase. Kapitan posiada olbrzymią wiedzę o największych nawet tajemnicach dawnej Ustki, którą dzieli się ochoczo i ze swadą.Spacer tworzy pętlę, której punktem początkowym i końcowym jest informacja turystyczna na ulicy Marynarki Polskiej. Po założeniu słuchawek i włączeniu audioprzewodnika poznajemy kapitana Haasego i Jakuba, który dopowiada historie z niedawnych dziejów Ustki.Panowie wiodą więc nas do portu i pod latarnię morską, przechadzają się z nami po słynnej promenadzie, nieopodal której stoi wiekowy zakład przyrodoleczniczy, zapraszają nawet do domu kapitana, zachowanego szczęśliwie do dnia dzisiejszego. Rozstajemy się dopiero przy strzelistym kościele i - o czym kapitan wspomina niechętnie - w cieniu tak zwanych dębów Hitlera.